Gdzie Diabeł Mówi Dobranoc Blog

Delhi 0

Delhi

No to jesteśmy. Samolot do Kijowa był opóźniony i nieco się stresowałem. Przesiadka była prawie biegiem ale ostatecznie do wejścia do samolotu do Delhi było jeszcze sporo ludzi. Chyba mieli overbooking bo niby upgradowali nam klasę do economy premium. Niby lepsza bo...

0

Wodospady Fanes

Jeszcze w domu Iza wynalazła ciekawą trasę. Nie była to typowa trasa górska, ponieważ biegła raczej wąwozem i częściowo w zalesionym terenie. Wodospady Fanes to w zasadzie dwa wodospady w Wąwozie Fanes (Wodospad Fanes di Sotto oraz położony nieco wyżej Wodospad Fanes di...

0

Masyw Tofan

Początkowo był plan wjazdu na Monte Cristallo w grupie o tej samej nazwie. Imponujące trzytysięczniki mieliśmy okazje oglądać w czasie poprzedniej wizyty w Dolomitach. Piękna widokowa trasa, dzięki kolejce – łatwo dostępna – więc uczęszczana. Poprzednim razem od schroniska na górze Rifugio Guido...

0

Dolomiti di Sesto – Cadini di Misurina

Będąc przy schronisku Auronzo i patrząc na południe, można zobaczyć ciekawe strzeliste i poszarpane skały masywu Cadini. Nie byliśmy tam nigdy i jakoś tak ciągnęło nas w tamtą stronę. Początkowo mieliśmy być tu tylko 2 noce i pokręcić się tylko jak wczoraj w okolicy Tre...

0

Dolomiti di Sesto – Tre Cime di Lavaredo

Wychodzimy w góry – wokół masywu Tre Cime di Lavaredo. Dojazd rozłożyłem na 2 dni. Pierwotnie przejazd przez Niemcy wydawał się bez sensu – dużo dalej. Ponieważ jednak jazdę chciałem rozłożyć na 2 dni z noclegiem, problem odległości przestawał istnieć....

0

Phuket – Siem Rap

 Około 4:20 jesteśmy na recepcji. Pani nie śpi i wysyła kogoś do pokoju żeby sprawdził pokój. Nie wiem chyba po to, czy korzystaliśmy z barku albo nie niszczyliśmy pokoju. To trochę nas opóźnia. Jest wszystko ok i dostajemy z powrotem kaucję za klucze 500 Batów. Tak jak nam obiecano...

Bangkok – dzień drugi 0

Bangkok – dzień drugi

Byliśmy w 7-Eleven około 13:23. Wydaliśmy 82 baty. Niedaleko Museum of Nonthaburi. Byliśmy w 7-Eleven około 19:00. Wydaliśmy 18 batów. Byliśmy w 7-Eleven około 20:40. Wydaliśmy 121 batów.

0

Bangkok – dzień pierwszy

W sumie to zdrzemnąłem się trochę. Tylko trochę słyszałem przez sen, serwis sprzątający pobliskie ubikacje. Nie wiem po co sprzątali ze 2 razy miejsce w którym całą noc się nic nie działo. Iza drzemała na zestawie fotelowym obok. Przynajmniej przerobiliśmy temat spania na lotnisku. Takie umiejętności...

0

Transportowe perypetie

To miała być rutynowa podróż. I na dodatek precyzyjnie dograna. Na zasadzie wpadamy na lotnisko, do samolotu, krótkie przesiadki lot na nocy więc spanie. Wysiadamy rano i mamy cały dzień w Bangkoku. Tyle teoria. Już w drodze na lotnisko dostałem email o opóźnieniu lotu do Stambułu. Zanim dojechaliśmy...

0

Tajlandia i Kambodża – a więc dzieje się!

  Mam nadzieję, że już nic nie wypadnie. Za tydzień ruszamy. Marzenia… Przeczytałem kiedyś książkę „Spotkajmy się w Bangkoku” Przekaz był może i jakiś mądry, ale wtedy właśnie dotarło do mej świadomości miejsce takie jak Bangkok – a miałem wtedy naście lat....