Indie południowe 2010

Kanyakumari – Kolam

Dobra ta tutejsza aspiryna. W nocy było mi zimno a rano miałem temperaturę ledwo co 36 stopni. Wziąłbym jeszcze jedną i odmroził bym sobie nogi. W każdym razie czuję się lepiej. Obudziliśmy się wprawdzie na wschód słońca ale chętnych do spaceru na wybrzeże nie było.…

Kanyakumari

Jak co 6 godzin to co 6. Wyszło, że muszę brać lekarstwo ok. 5 rano. Tak to już jest na wakacjach. Mniej się wysypiam niż normalnie. A zaraz wschód słońca i trzeba by popatrzeć. Wyglądamy z balkonu ale widać tylko trochę. Lepiej widać z okna…

Maduraj – Kanyakumari

W nocy niestety ćwiczyłem wyjście z progu na wielkiej krokwi. Brak kondycji dał się we znaki i istniało ryzyko zahaczenia tyłkiem o próg. Leki na gorączkę zbiły ją, ale biegunka się nasiliła. Po 15 minutach wróciłem jednak do łóżka i dospałem do rana. Rano gorączka…