Indie południowe 2010

Ostateczny powrót

Spałem trochę ale nieszczególnie. Na dodatek nad ranem zaczął mnie boleć żołądek. Nawet nie wiem czy nad ranem bo czas się znowu się rozjechał. Nad Europą chmury, ale widać prawdziwą zieleń. Na monitorach wyświetlają informacje o możliwych przesiadkach z lotniska po przylocie. Ból brzucha się…

Ostatni dzień w Bombaju

Dzień ostatni. Mamy zamiar poszwędać się tylko trochę i poczynić zakup pamiątek. Doba hotelowa kończy się o 12 więc musimy się już spakować i opuścić pokój. Zostawimy plecaki na przechowanie na portierni. Jak głosi przewodnik, najlepszym miejscem na szybkie zakupy czegokolwiek jest Colaba Causeway –…

Bombaj

McDonald znajdował się niedaleko Cafe Leopold więc żeby zdążyć na 7:30 musieliśmy wcześnie wstać i bez śniadania, mocnym kłusem dostać się na Colabę. Było wcześnie więc mieliśmy po drodze okazję podziwiać budzące się ze snu ulice. Dosłownie. Czasami musieliśmy omijać budzących się powoli tubylców ścierających…

Bombay

Nie jest łatwo nie dać się zaskoczyć będąc nawet przygotowanym na niedanie się zaskoczyć. Jeżeli miałbym czuwać nad naszymi bagażami z mojego leża na górze w pociągu to rozkradli by nas cztery razy. Przekonałem się o tym gdy obudziłem się po całej nocy smacznego spania…

Goa

Obudziłem się odrobinę wcześniej niż Iza choć też późno. Korzystając z okazji uzupełniłem trochę blog. Zasięg Internetu jest tu bardzo dobrej jakości. Wygrzebaliśmy się z pokoju ok. godziny 11. Trochę tak jak kończyła się doba hotelowa. Poszedłem do właściciela negocjować warunki opuszczenia pokoju późnym popołudniem.…

Hampi – Goa

Kto wstaje o 4:30 w wakacje? To właściwie jeszcze wczoraj. Dzisiaj to chyba będzie dopiero jutro. Patrzę z obrzydzeniem na swą twarz w lustrze. O tak wczesnej porze zawsze tak patrzę nie wiedzieć w zasadzie czemu. Kończymy pakowanie i wychodzimy przed hotelik gdzie miał czekać…

Hampi

Przewodnik o Hospet nie rozpisuje się zbyt bardzo choć jest to główny węzeł komunikacyjny dla tego regionu. Hotele są tu opisane raptem dwa i to bez entuzjazmu. Chcieliśmy jednak zanocować tu ze względu na bliskość transportu. Wiedzieliśmy podświadomie jak będzie na dworcu. Dla rikszarzy i…

Mysor – Hampi

Czujemy na plecach oddech końca imprezy. Coraz mniej czasu i każdym miejscu jesteśmy już krótko. Dzisiaj musimy się zmyć z hotelu, obejrzeć trochę miasto, kupić bilety na pociąg i wyjechać na noc. Dużo jak na jeden dzień. Najważniejszą atrakcją do zobaczenia w Mysorze jest Maharaja’s…

Munnar – Mysor

Niestety brak bezpośrednich połączeń do Mysoru. Tzn. był nawet jeden rano ale jechał bardzo okręną drogą i chyba z 16h. Realne opcje są dwie. Albo z jedną przesiadką, albo z dwiema. Zawsze jest trochę zamieszania jeżeli docelowa miejscowość jest w innym stanie. Wersja z jedną…

Munnar

Śniadanko w znanym barze. Jadę standardem czyli omlet – tym razem z kurczakiem i grzanki z masłem. Iza jajko sadzone i fasolka średnio ostra i też grzanki. Nie pisało w menu ile tych grzanek i zamówiliśmy trzy. W rezultacie dostaliśmy 12. Obsługa chyba była zdziwiona…