Delhi

No to jesteśmy. Samolot do Kijowa był opóźniony i nieco się stresowałem. Przesiadka była prawie biegiem ale ostatecznie do wejścia do samolotu do Delhi było jeszcze sporo ludzi. Chyba mieli overbooking bo niby upgradowali nam klasę do economy premium. Niby lepsza bo jedzenie lepsze, za darmo wino leją i więcej miejsca. Ale zamiast siedzieć obok siebie i przy oknie jak mieliśmy zarezerwowane siedzieliśmy w środkowym rzędzie i to jedno za drugim. Tak średnio. To że  nie mają indywidualnego systemu rozrywki to wiedziałem. Tylko centralne monitory. Ale największy minus to obsługa. Zanim dostałem jedzenie to minęło chyba z półtorej godziny. I to prawie zimne. Dodatkowo skończył się wybór i był tylko makaron z warzywami. Premium sremium. Dobrze, że przynajmniej wino gratisowe dostałem ale polewane z butelki no i Iza też dostała ten makaron jako danie wegetariańskie bo za późno zamówiłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *