Tag: Bombay

0

Bombay

Zabrałem za dużo ciepłych rzeczy. Teraz jest to jasne. Gdy kapitan samolotu powiedział że na lotnisku w Bombaju jest godzina 5:20 i temperatura 21 stopni na plusie początkowo mnie to rozbawiło. Już w Stambule w czasie przesiadki zdjąłem podkoszulkę z długim rękawem ale jeszcze nie przeczuwałem rozmiarów nieporozumienia....

0

Ostatni dzień w Bombaju

Dzień ostatni. Mamy zamiar poszwędać się tylko trochę i poczynić zakup pamiątek. Doba hotelowa kończy się o 12 więc musimy się już spakować i opuścić pokój. Zostawimy plecaki na przechowanie na portierni. Jak głosi przewodnik, najlepszym miejscem na szybkie zakupy czegokolwiek jest...

0

Bombaj

McDonald znajdował się niedaleko Cafe Leopold więc żeby zdążyć na 7:30 musieliśmy wcześnie wstać i bez śniadania, mocnym kłusem dostać się na Colabę. Było wcześnie więc mieliśmy po drodze okazję podziwiać budzące się ze snu ulice. Dosłownie. Czasami musieliśmy omijać budzących się powoli...

0

Bombay

Nie jest łatwo nie dać się zaskoczyć będąc nawet przygotowanym na niedanie się zaskoczyć. Jeżeli miałbym czuwać nad naszymi bagażami z mojego leża na górze w pociągu to rozkradli by nas cztery razy. Przekonałem się o tym gdy obudziłem się po całej nocy smacznego spania i to tylko dlatego że obsługa...

0

W drodze do Aurangabadu

Kiepsko sypiam. Ta zmiana czasu mnie trochę wykańcza. Iza serwuje melatoninę ale nic to nie daje. I tak dziś obudziliśmy się wcześniej, bo to dzień wyjazdu do Aurangabadu i musieliśmy się wyczekoutować z hotelu przed dziewiątą. Przez ten brak okien w hotelu (jedyne wychodziło na korytarz) wydawało...

Bombaj – dzień pierwszy 0

Bombaj – dzień pierwszy

Na tutejsze śniadanie nawet nie usiłowaliśmy wstać. Wygrzebaliśmy się ok. 13 lokalnego czasu. U nas to dopiero 8 rano. Zaczęliśmy od czegoś prostego, czyli z lacza bez planu. Spodziewałem się inwazji czegośchcących zaraz od progu hotelu, ale nie było źle. Trochę tam taryfiarze, ale tyle...