Blog

    W stronę regionu Hakone – Gora

    Dziś wylogowanie z hotelu. Do dziewiątej. Budzi nas błękitne całkiem bezchmurne niebo i wspaniały widok na górę Fuji prosto z naszego pokoju. Śnieg nieco przytopniał. Wprawdzie dalej jest ale przynajmniej chodniki są suche i bez śniegu. Śniadanie zupki nodle z korytek. Iza seafoods a ja…

    Fujikawaguchiko

    Mało nam było śniegu w Polsce to mamy. Wczoraj nic tego nie zapowiadało. W ogóle świeciło słońce i zanosiło się na piękną wiosnę. A tu po odsłonięciu zasłon – jak w święta w stanie wojennym. Śniegu po pachy i dalej pada. Chmury idą nisko i…

    No i jesteśmy

    Nie wiem czy w ogóle i czy zawsze ale na podstawie tego lotu można by wywnioskować, że rezerwacja miejsc w firmie LOT właściwie nie istnieje. Zacząć wybierać miejsce można 24h przed odlotem ale jak wszedłem 3h później to w zasadzie było pozamiatane. System przydzielił nam…

    Ile można robić mapę?

    Ile można robić mapę? Ile się tylko chce. A i tak nie wygląda jak by się chciało. A jak by się chciało? Nie wiem jak zobaczę to powiem. Przedstawiam zatem mapkę planowanego pobytu. Straciłem przy niej ze 3h i nie jestem zadowolony z wyniku. Może…

    Cherry Blossom 2017

    A dlaczego nie pojechać na kwitnienie wiśni? Do Japonii? Przecież to kraj kwitnącej wiśni. Ale w poprzednią wyprawę do Japonii włożyliśmy masę wysiłku bo przecież nie wiadomo kiedy i czy udało by się jechać jeszcze raz. I co? Tak po prostu? Że zaraz kwitnienie wiśni…

    La Palma – Północny wschód

    Plan budujemy na bieżąco w zależności od pogody i ochoty. Po śniadaniu z samodzielnym montażem z lokalnych specjałów i detekcji poody z okien pokoju – utrzymaliśmy plan wymyślony wczoraj wieczorem – Wschodnie i północne wybrzeże z opcją wjazdu na najwyższy szczt – Roque De Los…

    La Palma

    La Palma to kolejna wyspa archipelagu Kanarów. Jakoś po pierwszej wyprawie na wyspy kanaryjskie pomyślałem, że jest ich tu kilka i te kilka mżna by zobaczyć. To jest poprostu świetny kierunek na listopadowe słoty i długie weekendy. 5 – 7 dni to w sam raz…

    Kierunek Lizbona

    Pobudka o 8:15 czasu lokalnego. Zwijamy obozowisko. W nocy ciepło i spokojnie Ogólnie musimy dostać się dziś do Lizbony. Mamy 320km – więc niby nie dużo i jest szansa na zobaczenie czegoś nowego. Jak na taki ruchliwy i dość spory camping – jedna pani na…